Wojewódzki Lider

Akademii Rozwoju Żłobków

ŚWIĘTOKRZYSKIE

ul. Królowej Marysieńki 29/1, 05-230 Kobyłka,
 www.zlobkiikluby.pl

Rady Porady #16 – Konflikty dziecięce jako okazja do nauki, nie porażka wychowawcza

Dlaczego konflikty w grupie są nieuniknione

W żłobku i klubie dziecięcym konflikty pojawiają się regularnie. Nie dlatego, że dzieci „nie potrafią się zachować”, ale dlatego, że:

  • uczą się funkcjonowania w grupie,
  • nie mają jeszcze dojrzałych mechanizmów samoregulacji,
  • nie potrafią rozwiązywać sporów wyłącznie słowami.

Brak konfliktów nie jest celem rozwojowym. Celem jest nauczenie się, co z konfliktem zrobić.

Konflikt to informacja, nie wykroczenie

Z perspektywy rozwoju konflikt oznacza, że dziecko:

  • zaczyna dostrzegać własne potrzeby,
  • zauważa potrzeby innych,
  • doświadcza granic – swoich i cudzych.

To moment intensywnej nauki:

  • czekania,
  • rezygnacji,
  • negocjowania,
  • znoszenia frustracji.

Dla dorosłych konflikt bywa sygnałem niepokoju. Dla dziecka naturalnym etapem rozwoju społecznego.

Dlaczego „oddaj” i „przeproś” nie uczą tego, co trzeba

Automatyczne rozwiązywanie konfliktów przez dorosłych:

  • przerywa proces uczenia się,
  • odbiera dzieciom możliwość doświadczenia skutków swoich działań,
  • uczy podporządkowania, nie rozumienia relacji.

Małe dzieci nie uczą się relacji poprzez moralne komunikaty. Uczą się przez doświadczenie, nazywanie i powtarzalność.

Rola dorosłego: mediator, nie sędzia

W konflikcie dorosły nie musi:

  • wskazywać winnego,
  • rozstrzygać, kto ma rację,
  • natychmiast przywracać „spokój”.

Znacznie ważniejsze jest:

  • nazwanie emocji dzieci,
  • ochrona fizyczna i emocjonalna,
  • wspieranie w znalezieniu rozwiązania.

Dorosły, który towarzyszy konfliktowi, a nie boi się go ani nie kara za jego istnienie, tworzy przestrzeń do realnej nauki społecznej.

Czego dzieci uczą się w konflikcie (jeśli mają na to przestrzeń)

Konflikty są jednym z niewielu momentów, w których dziecko:

  • doświadcza granicy w relacji,
  • mierzy się z cudzą perspektywą,
  • uczy się regulować emocje „na żywo”,
  • sprawdza, co wolno mu zrobić drugiej osobie.

To kompetencje, których nie da się nauczyć bez napięcia.

Kiedy konflikt naprawdę szkodzi

Konflikt przestaje być rozwojowy, gdy:

  • dorosły reaguje lękiem lub złością,
  • dziecko jest zawstydzane lub karane za emocje,
  • konflikt jest ignorowany lub eskalowany,
  • jedna ze stron pozostaje bez wsparcia.

Nie sam konflikt jest zagrożeniem, lecz brak bezpiecznej obecności dorosłego.

Konflikt jako część codzienności, nie incydent

W pracy z małymi dziećmi warto widzieć konflikty jako:

  • stały element życia grupy,
  • fragment procesu uczenia się relacji,
  • okazję do wzmacniania kompetencji społecznych.

Dzieci, które mają prawo doświadczać konfliktów w bezpiecznych warunkach, z czasem:

  • lepiej regulują emocje,
  • rzadziej reagują agresją,
  • łatwiej wchodzą w relacje z rówieśnikami.

Konflikty nie mówią o złym wychowaniu

Pojawienie się konfliktów:

  • nie jest dowodem porażki rodzica,
  • nie świadczy o braku pracy opiekunki,
  • nie oznacza problemu „z dzieckiem”.

Jest sygnałem, że dziecko uczy się bycia w relacji. A relacji nie da się nauczyć inaczej niż… w relacji.

Jeśli chcesz pobrać materiały do druku kliknij tutaj

Facebook
YouTube
Instagram