To, co widać, to tylko część doświadczenia dziecka
Z perspektywy dorosłego dzień w żłobku może wydawać się:
- spokojny,
- uporządkowany,
- wypełniony zabawą i rutyną.
Z perspektywy dziecka jest to jednak środowisko, w którym jednocześnie zachodzi wiele procesów:
- emocjonalnych,
- sensorycznych,
- społecznych.
Dziecko nie tylko „bawi się”. Ono nieustannie przetwarza świat wokół siebie.
Układ nerwowy dziecka pracuje bez przerwy
Małe dziecko:
- odbiera wszystkie bodźce intensywnie,
- nie filtruje ich selektywnie,
- reaguje całym ciałem i emocjami.
W ciągu jednego dnia:
- słyszy wiele dźwięków,
- widzi ruch innych dzieci,
- reaguje na komunikaty dorosłych,
- dostosowuje się do zasad.
To ogromny wysiłek dla układu nerwowego, który dopiero się rozwija.
Każda relacja kosztuje energię
Dziecko w żłobku funkcjonuje nie tylko obok innych dzieci,
ale w relacji z nimi i z dorosłymi.
To oznacza:
- reagowanie na emocje innych,
- dostrajanie się do dorosłych,
- uczenie się zasad współbycia.
Nawet krótkie interakcje:
- wymagają regulacji,
- angażują uwagę,
- zużywają zasoby emocjonalne.
Przejścia między aktywnościami są ukrytym obciążeniem
Największe zużycie energii nie zawsze pojawia się w trakcie zabawy.
Często dzieje się:
- przy zmianach aktywności,
- podczas porządkowania,
- przy przejściach między miejscami,
- w momentach oczekiwania.
Dla dziecka każda zmiana oznacza:
- konieczność przełączenia się,
- regulację emocji,
- dostosowanie do nowych warunków.
Dziecko nie odpoczywa tak, jak dorosły
Nawet momenty spokojniejsze:
- nie zawsze oznaczają odpoczynek,
- nadal wymagają dostosowania się,
- często są wypełnione bodźcami.
Dziecko:
- rzadko ma pełną ciszę,
- rzadko ma całkowity brak wymagań,
- bardzo rzadko jest poza wpływem innych dzieci.
Dlatego zmęczenie w żłobku jest często ciągłe i narastające.
Pod koniec dnia zasoby dziecka się wyczerpują
Wraz z upływem dnia:
- spada zdolność regulacji emocjonalnej,
- zmniejsza się cierpliwość,
- rośnie reaktywność.
To dlatego dzieci:
- łatwiej się denerwują,
- częściej wchodzą w konflikty,
- szybciej się męczą.
Nie jest to pogorszenie zachowania. To naturalny spadek zasobów.
Dlaczego dzieci „wybuchają” po odebraniu?
Rodzice często obserwują, że dziecko:
- po powrocie do domu staje się bardziej emocjonalne,
- płacze lub reaguje intensywnie,
- „oddaje” napięcie nagle.
To moment, w którym:
- system bezpieczeństwa się aktywuje,
- napięcie może wreszcie opaść,
- emocje znajdują ujście.
To nie jest regres.
To rozładowanie nagromadzonego wysiłku dnia.
Dzień w żłobku to ciągłe uczenie się
Dziecko:
- uczy się relacji,
- reguluje emocje,
- doświadcza nowych sytuacji,
- testuje granice.
Każdy z tych procesów:
- wymaga energii,
- obciąża układ nerwowy,
- angażuje całe funkcjonowanie dziecka.
Rozwój kosztuje. I odbywa się każdego dnia.
Dziecko nie tylko spędza dzień ono go przeżywa
Dzień w żłobku nie jest dla dziecka „czasem do przebycia”.
To intensywne doświadczenie:
- świata,
- relacji,
- emocji,
- siebie samego.
I właśnie dlatego kosztuje więcej energii, niż widać z zewnątrz.
Im mniej presji, tym więcej zasobów
Gdy środowisko:
- jest spokojniejsze,
- mniej intensywne,
- bardziej przewidywalne,
dziecko:
- łatwiej się reguluje,
- ma więcej energii na rozwój,
- funkcjonuje stabilniej.
Bo rozwój nie dzieje się wtedy, gdy dziecko robi więcej, ale wtedy, gdy ma zasoby, żeby przeżywać to, co się dzieje.
Plik do pobrania TUTAJ

